Czartery jachtów

 

 

 


Poniżej plan rejsu, który może ulec zmianie w zależności od warunków pogodowych lub decyzji kapitana:

 

Tromso - LOFOTY - Bodo

 

RAZEM - 420 Mm

 

Etap 6 Tromso - Lofoty - Bodo

 

  • Tromso

Przygodę z Północą zaczynamy w Tromso, mieście położonym w połowie drogi pomiędzy Oslo, a Biegunem. W XIX wieku to właśnie stąd ruszały wszystkie ekspedycje zatem szybko znaleziono kolejną nazwę dla tego miasta „Brama Arktyki”. Składa się ono z wielu domów obitych kolorowymi deskami, przeważnie są to czerwone domki z białymi drzwiami i framugami okien. Zwyczaj takiego malowania domów ma swoje korzenie daleko w przeszłości, kiedy to mieszkańcy malowali domy na czerwono, ponieważ była to najtańsza z dostępnych farb, a białej znacznie droższej używano do wykańczania mniejszych elementów takich właśnie jak framugi. Kolejnym zwyczajem, który da się tutaj zaobserwować jest wystawianie świec w oknach – dawniej służyły one wędrowcom, by łatwiej im było trafić do celu. Tromso stanowi także idealne miejsce do obserwacji zorzy polarnych, które występują na tutejszym niebie w okresie od września do marca lub przeżywania białych nocy, kiedy to od 20 maja do 20 lipca nie zachodzi tutaj słońce. Niezależnie od tego w jakim czasie tutaj przyjedziesz, nie wyjedziesz niezadowolony. Natura i cywilizacja idą ze sobą w parze w tym miejscu, z jednej strony podziwiasz tętniące życiem miasto, a z drugiej zielone górskie zbocza oraz otaczające wyspę Tromsoya wody Morza Arktycznego. Odnajdzie się tutaj każdy, kto kocha historię, naturę, kulturę, a także dobrą zabawę, której nie brak tu wieczorem ze względu na liczne kluby, puby i restauracje. W knajpkach warto choć raz spróbować tutejszej tradycyjnej kuchni, w której królują dania takie jak dorsze gotowane w wodzie tak słonej, aby przypominała tę morską podawane razem z ziemniakami, bekonem i prażoną cebulką czy też tradycyjne torskemolje – wszelkie części i mięso dorsza uduszone na parze, podane ze stopionym masłem, duszoną marchewką, ziemniakami w mundurkach i borówkami. U nas na stołach takie specjały raczej nie goszczą więc podróżując warto poznawać odwiedzane miejsca „od kuchni”. Zanim jednak zasiądziesz do jedzenia warto pochodzić trochę po Tromso, żeby zobaczyć rynek Stortorget z ratuszem miejskim czy Arktyczną Katedrę – ogromny biały budynek w kształcie szałasu, z imponującym witrażem na frontowej ścianie, dominujący w krajobrazie miasta. Jest tu także najdalej wysunięta na północ huta szkła, w której można podziwiać proces produkcji mniejszych lub większych szklanych dzieł sztuki, najdalej wysunięty na północ browar Mack, który produkuje najlepsze norweskie piwa: Mack Pilsner czy Hakoon, oceanarium Polaria ukazujące piękno arktycznej fauny z perełką foką brodatą na czele, a także Arktyczno – Alpejski Ogród Botaniczny. Ci, którzy chcieliby podziwiać miasteczko z lotu ptaka mogą skorzystać z kolejki linowej Fjellheisen, z której można oglądać panoramę miasta wraz z otaczającymi ją górami, rzekami czy jeziorami. Tromso obfituje również w liczne muzea takie jak Muzeum Polarne, Galeria Sztuki Współczesnej czy Muzeum Perspektivet. Z małą ilością czasu będziesz musiał niestety wybrać kilka punktów z wyżej wymienionych, lub powędkować czy popływać kajakiem jeżeli najzwyczajniej w świecie nie lubisz zwiedzać.

  • Lofoty

Zostawiamy za sobą piękne i pełne życia Tormso i żeglujemy na Lofoty – norweskie wyspy jeszcze niezdominowane przez cywilizacje i postęp, oferujące idealnie czystą wodę do łowienia ryb, urokliwe wioski, spokój oraz piękne widoki, na które składają się głębokie fiordy, poszarpane i nieregularne szczyty górskie, a nawet plaże.

  • Sortland

Nazywane inaczej niebieskim miastem, ze względu na dokładnie taki kolor znajdujących się tutaj budynków. Przemalowanie miasteczka ze względu na jego wcześniejszy obskurny wygląd szybko wrzuciło go w centrum uwagi artystycznego środowiska, otwierając je tym samym na resztę świata. Dookoła niebieskiej metropolii rozciągają się zielone wzgórza porośnięte alpejskimi roślinami  w przeróżnych kolorach, co w połączeniu z kolorystyką miasta daje wspaniały widok urokliwej mieściny. To właśnie tutaj odnajdziesz ciszę i spokój, a rodzaj aktywności na jaki możesz tu liczyć jest tu ograniczony, na szczęście nie do zera. Warto udać się na piesze wycieczki po okolicy żeby spędzić trochę czasu w bliskości z naturą, która tutaj jest wybitnie piękna i raczej niespotykana w naszym regionie. Możesz także oddać się wędkarstwu, ponieważ tutejsze wody są niezwykle czyste, a co za tym idzie pełne ryb, które przy odrobinie szczęścia mogą być kolacją. Wtedy mógłbyś się poczuć jak większość mieszkańców Sortland, a w trakcie przygotowań jak prawdziwy szef kuchni, lepszy od samej pani Gessler! Miasteczko oferuje także basen pokaźnych rozmiarów i rozległe pola golfowe.

  • Å

Å to ostatnia litera norweskiego alfabetu oraz ostatnia wioska na Lofotach, która mimo swoich małych rozmiarów ma dość dużo muzeów. Wszystkie poświęcone.. dorszom, suszonym dorszom, połowie dorszy, obróbce dorszy. Na ulicach na ogromnych stojakach znajdziemy suszonego dorsza – norweski przysmak, a w restauracji główną rybą, którą wam zaproponują będzie? Tak, dorsz! Jednak mim dorszowego zawrotu głowy jaki panuje tutaj, jak i w całej Norwegii (choć muzea poświęcone tej rybie są jednak rzadko spotykane w innych miastach) skup się na tutejszej przyrodzie, która jest najważniejszą atrakcją Lofotów. Krystalicznie czysta woda u wybrzeży, wysokie skalne wzniesienia o postrzępionych szczytach obrośnięte gęstą zielenią, wszelkie odmiany alpejskich kwiatów – właśnie to otacza eleganckie i zadbane osiedla, tworząc w całości pocztówkowe widoki. Tutaj także odnajdziesz wiele szlaków turystycznych, które jeszcze bardziej zbliżą Cię do świeżego powietrza i wypoczynku po nerwach i biegu życia, które zostawiłeś na czas wakacji w domu. Będąc w centrum miasta nie przegap piekarni, która od lat wypieka tradycyjne cynamonowe bułeczki, będące uzupełnieniem kalorii straconych w trakcie długich spacerów po okolicy.

  • Svolvaer

Nasz ostatni port na Lofotach to urokliwe miasteczko rozciągnięte pomiędzy zatoką, a niewielkimi wzniesieniami. W centrum tego miasteczka oprócz punktu informacji turystycznej odnajdziemy centrum kultury, w którym mieści się kino oraz słynna tutaj wystawa sztuki współczesnej stworzonej przez norweskiego artystę. Jeżeli przebywasz tu w sezonie, w którym na niebie goszczą zorze polarne możesz śmiało zapisać się na wycieczkę, której celem jest podziwianie tego pięknego i unikatowego zjawiska. Poza sezonem Svolvaer oferuje piesze wycieczki po okolicy, a wieczorem świetną zabawę w dość wyjątkowym klubie Magic Ice, gdzie drinki serwowane są w lodowych szklankach, w otoczeniu lodowych rzeźb i wystroju zrobionego z tego samego materiału.

  • Narwik

Nie ma chyba Polaka, który nie kojarzyłby tej małej, rybackiej wioski. Nasi żołnierze zapisali się w historii Norwegii podczas II Wojny Światowej bohaterską walką właśnie w Narvik. Pełną historię ze wszystkimi najmniejszymi szczegółami można poznać w tutejszym Muzeum Wojny, a o pamięci która jest tutaj wciąż żywa możemy przekonać się patrząc na pomnik upamiętniających poległych Polaków na placu Groms Plass. Jednak Narvik nie może nam się kojarzyć tylko z wojną, ponieważ to miasto ma znacznie więcej do zaoferowania niż Muzeum Wojny. Poleca się wjazd kolejką linową Narvikfjellet, prowadzącej na górę Fagernesfjellet która dojeżdża na wysokość 656 m n.p.m., zabierając turystów na taras widokowy z kawiarnią skąd można podziwiać przepiękną panoramę położonego w pobliżu fiordu miasteczka. Można tu także odnaleźć dość nietypowe ale bardzo ważne dla historii Ofoten Museum, poświęcone historii miasta i linii kolejowej, która ukazuje także proces gwałtownego rozwoju miasta. Z racji tego, że Narvik jest położony wśród potężnych wzniesień możesz śmiało wybrać się na spacer po nich, aktywnie wypoczywając wśród zapierających dech w piersiach widoków, a w sezonie zimowym możesz tu korzystać ze stoków, po których jeżdżąc masz wrażenie, że zaraz zjedziesz do znajdującej się w dole wody.

  • Saltstraumen

Oddalamy się od Bodo i płyniemy w stronę położonych niedaleko „Piekielnych wód”, które w rzeczywistości są wąską cieśniną, która uświadamia jak silne są morskie prądy. Średnio co sześć godzin przepływa tędy aż czterysta metrów sześciennych wody tworząc potężne wiry o głębokości dziesięciu metrów a średnicy pięciu. To niesamowite zjawisko można podziwiać z mostu czy brzegu, a szczególnie fascynujące są obserwacje podczas nowiu kiedy to poziom wody gwałtownie wzrasta. Saltstraumen to także mekka wędkarzy, zresztą jak całe Lofoty. Można tu spędzić wiele godzin z wędką i pewnością, że coś złapiemy, bo norweskie wody są pełne ryb, a w szczególności wspomnianych już wcześniej dorszy. Ci, którzy chcą trochę pozwiedzać mogą się udać do muzeum archeologiczno – historycznego, by poznać życie pierwszych osadników oraz ich zwyczaje, które są kluczem do zrozumienia kultury Norwegii.

  • Bodo

Czas na trochę atrakcji w jednym z najszybciej rozwijających się miast Norwegii – Bodo. To tutaj w idealny sposób łączy się kultura, sztuka i przyroda. W miasteczku wykształciły się dwie społeczności czyniące je tak wyjątkowym miejscem: muzyczna, złożona z licznych zespołów i solistów, o różnym stopniu zaawansowania, którzy dają mnóstwo publicznych koncertów, zaczynając od parków przez dworzec autobusowy aż do pubów czy klubów, w których toczy się nocne życie Bodo. Drugą jest społeczność artystów tworzących biżuterię i garnki, które można nabyć w sklepikach w centrum miasta. Całe to barwne społeczeństwo jest otoczone malowniczymi szczytami górskimi oraz największym na świecie skupiskiem orłów bielików, które można podziwiać kiedy siedzą na półkach skalnych. Za dnia możesz wybrać się na długą wycieczkę kajakiem, podczas której dokładnie przyjrzysz się norweskiej naturze lub zwiedzić miejsca takie jak Nordlandmuseet, w którym poznasz historię Bodo,  Bodosjoen Friluftsmuseum leżący niedaleko centrum skansen, gdzie oprócz zwiedzania licznych łodzi, domostw jeździ się po to, by odpocząć w malowniczej scenerii, np. podczas pikniku. Miłośnicy lotnictwa i wojny powinni skierować swoje kroki do Norsk Luftfartsmuseum, muzeum lotnictwa, w którym będą mogli przez cały dzień oglądać samoloty, poznawać różne strategię wojenne i historię licznych podniebnych wojen. Jeżeli jednak poszukujesz tu po prostu odpoczynku możesz wybrać się na którąś plaże z kąpieliskiem, które w Bodo są wyjątkowo piękne, a są to: Bodosjoen, Ausvika, Mjelle. Wieczorem warto przysiąść w jakimś pubie, by rozkoszować się regionalną kuchnią, ciemnym lokalnym piwem czy też słynnym winem Chablis.

 

 

 

Lofoty1Zorza polarnaTromsoGóry LofotyNajciekawsze boisko NorwegiiLofoty NorwegiaNajpiękniejsze miejsca na ziemiiwioska LofotyLofoty3Białe noceKolejka Tromso

 

 

Poniżej plan rejsu, który może ulec zmianie w zależności od warunków pogodowych lub decyzji kapitana:

 

Tromso - LOFOTY - Bodo

 

RAZEM - 420 Mm

 

Etap 6 Tromso - Lofoty - Bodo

 

  • Tromso

Przygodę z Północą zaczynamy w Tromso, mieście położonym w połowie drogi pomiędzy Oslo, a Biegunem. W XIX wieku to właśnie stąd ruszały wszystkie ekspedycje zatem szybko znaleziono kolejną nazwę dla tego miasta „Brama Arktyki”. Składa się ono z wielu domów obitych kolorowymi deskami, przeważnie są to czerwone domki z białymi drzwiami i framugami okien. Zwyczaj takiego malowania domów ma swoje korzenie daleko w przeszłości, kiedy to mieszkańcy malowali domy na czerwono, ponieważ była to najtańsza z dostępnych farb, a białej znacznie droższej używano do wykańczania mniejszych elementów takich właśnie jak framugi. Kolejnym zwyczajem, który da się tutaj zaobserwować jest wystawianie świec w oknach – dawniej służyły one wędrowcom, by łatwiej im było trafić do celu. Tromso stanowi także idealne miejsce do obserwacji zorzy polarnych, które występują na tutejszym niebie w okresie od września do marca lub przeżywania białych nocy, kiedy to od 20 maja do 20 lipca nie zachodzi tutaj słońce. Niezależnie od tego w jakim czasie tutaj przyjedziesz, nie wyjedziesz niezadowolony. Natura i cywilizacja idą ze sobą w parze w tym miejscu, z jednej strony podziwiasz tętniące życiem miasto, a z drugiej zielone górskie zbocza oraz otaczające wyspę Tromsoya wody Morza Arktycznego. Odnajdzie się tutaj każdy, kto kocha historię, naturę, kulturę, a także dobrą zabawę, której nie brak tu wieczorem ze względu na liczne kluby, puby i restauracje. W knajpkach warto choć raz spróbować tutejszej tradycyjnej kuchni, w której królują dania takie jak dorsze gotowane w wodzie tak słonej, aby przypominała tę morską podawane razem z ziemniakami, bekonem i prażoną cebulką czy też tradycyjne torskemolje – wszelkie części i mięso dorsza uduszone na parze, podane ze stopionym masłem, duszoną marchewką, ziemniakami w mundurkach i borówkami. U nas na stołach takie specjały raczej nie goszczą więc podróżując warto poznawać odwiedzane miejsca „od kuchni”. Zanim jednak zasiądziesz do jedzenia warto pochodzić trochę po Tromso, żeby zobaczyć rynek Stortorget z ratuszem miejskim czy Arktyczną Katedrę – ogromny biały budynek w kształcie szałasu, z imponującym witrażem na frontowej ścianie, dominujący w krajobrazie miasta. Jest tu także najdalej wysunięta na północ huta szkła, w której można podziwiać proces produkcji mniejszych lub większych szklanych dzieł sztuki, najdalej wysunięty na północ browar Mack, który produkuje najlepsze norweskie piwa: Mack Pilsner czy Hakoon, oceanarium Polaria ukazujące piękno arktycznej fauny z perełką foką brodatą na czele, a także Arktyczno – Alpejski Ogród Botaniczny. Ci, którzy chcieliby podziwiać miasteczko z lotu ptaka mogą skorzystać z kolejki linowej Fjellheisen, z której można oglądać panoramę miasta wraz z otaczającymi ją górami, rzekami czy jeziorami. Tromso obfituje również w liczne muzea takie jak Muzeum Polarne, Galeria Sztuki Współczesnej czy Muzeum Perspektivet. Z małą ilością czasu będziesz musiał niestety wybrać kilka punktów z wyżej wymienionych, lub powędkować czy popływać kajakiem jeżeli najzwyczajniej w świecie nie lubisz zwiedzać.

  • Lofoty

Zostawiamy za sobą piękne i pełne życia Tormso i żeglujemy na Lofoty – norweskie wyspy jeszcze niezdominowane przez cywilizacje i postęp, oferujące idealnie czystą wodę do łowienia ryb, urokliwe wioski, spokój oraz piękne widoki, na które składają się głębokie fiordy, poszarpane i nieregularne szczyty górskie, a nawet plaże.

  • Sortland

Nazywane inaczej niebieskim miastem, ze względu na dokładnie taki kolor znajdujących się tutaj budynków. Przemalowanie miasteczka ze względu na jego wcześniejszy obskurny wygląd szybko wrzuciło go w centrum uwagi artystycznego środowiska, otwierając je tym samym na resztę świata. Dookoła niebieskiej metropolii rozciągają się zielone wzgórza porośnięte alpejskimi roślinami  w przeróżnych kolorach, co w połączeniu z kolorystyką miasta daje wspaniały widok urokliwej mieściny. To właśnie tutaj odnajdziesz ciszę i spokój, a rodzaj aktywności na jaki możesz tu liczyć jest tu ograniczony, na szczęście nie do zera. Warto udać się na piesze wycieczki po okolicy żeby spędzić trochę czasu w bliskości z naturą, która tutaj jest wybitnie piękna i raczej niespotykana w naszym regionie. Możesz także oddać się wędkarstwu, ponieważ tutejsze wody są niezwykle czyste, a co za tym idzie pełne ryb, które przy odrobinie szczęścia mogą być kolacją. Wtedy mógłbyś się poczuć jak większość mieszkańców Sortland, a w trakcie przygotowań jak prawdziwy szef kuchni, lepszy od samej pani Gessler! Miasteczko oferuje także basen pokaźnych rozmiarów i rozległe pola golfowe.

  • Å

Å to ostatnia litera norweskiego alfabetu oraz ostatnia wioska na Lofotach, która mimo swoich małych rozmiarów ma dość dużo muzeów. Wszystkie poświęcone.. dorszom, suszonym dorszom, połowie dorszy, obróbce dorszy. Na ulicach na ogromnych stojakach znajdziemy suszonego dorsza – norweski przysmak, a w restauracji główną rybą, którą wam zaproponują będzie? Tak, dorsz! Jednak mim dorszowego zawrotu głowy jaki panuje tutaj, jak i w całej Norwegii (choć muzea poświęcone tej rybie są jednak rzadko spotykane w innych miastach) skup się na tutejszej przyrodzie, która jest najważniejszą atrakcją Lofotów. Krystalicznie czysta woda u wybrzeży, wysokie skalne wzniesienia o postrzępionych szczytach obrośnięte gęstą zielenią, wszelkie odmiany alpejskich kwiatów – właśnie to otacza eleganckie i zadbane osiedla, tworząc w całości pocztówkowe widoki. Tutaj także odnajdziesz wiele szlaków turystycznych, które jeszcze bardziej zbliżą Cię do świeżego powietrza i wypoczynku po nerwach i biegu życia, które zostawiłeś na czas wakacji w domu. Będąc w centrum miasta nie przegap piekarni, która od lat wypieka tradycyjne cynamonowe bułeczki, będące uzupełnieniem kalorii straconych w trakcie długich spacerów po okolicy.

  • Svolvaer

Nasz ostatni port na Lofotach to urokliwe miasteczko rozciągnięte pomiędzy zatoką, a niewielkimi wzniesieniami. W centrum tego miasteczka oprócz punktu informacji turystycznej odnajdziemy centrum kultury, w którym mieści się kino oraz słynna tutaj wystawa sztuki współczesnej stworzonej przez norweskiego artystę. Jeżeli przebywasz tu w sezonie, w którym na niebie goszczą zorze polarne możesz śmiało zapisać się na wycieczkę, której celem jest podziwianie tego pięknego i unikatowego zjawiska. Poza sezonem Svolvaer oferuje piesze wycieczki po okolicy, a wieczorem świetną zabawę w dość wyjątkowym klubie Magic Ice, gdzie drinki serwowane są w lodowych szklankach, w otoczeniu lodowych rzeźb i wystroju zrobionego z tego samego materiału.

  • Narwik

Nie ma chyba Polaka, który nie kojarzyłby tej małej, rybackiej wioski. Nasi żołnierze zapisali się w historii Norwegii podczas II Wojny Światowej bohaterską walką właśnie w Narvik. Pełną historię ze wszystkimi najmniejszymi szczegółami można poznać w tutejszym Muzeum Wojny, a o pamięci która jest tutaj wciąż żywa możemy przekonać się patrząc na pomnik upamiętniających poległych Polaków na placu Groms Plass. Jednak Narvik nie może nam się kojarzyć tylko z wojną, ponieważ to miasto ma znacznie więcej do zaoferowania niż Muzeum Wojny. Poleca się wjazd kolejką linową Narvikfjellet, prowadzącej na górę Fagernesfjellet która dojeżdża na wysokość 656 m n.p.m., zabierając turystów na taras widokowy z kawiarnią skąd można podziwiać przepiękną panoramę położonego w pobliżu fiordu miasteczka. Można tu także odnaleźć dość nietypowe ale bardzo ważne dla historii Ofoten Museum, poświęcone historii miasta i linii kolejowej, która ukazuje także proces gwałtownego rozwoju miasta. Z racji tego, że Narvik jest położony wśród potężnych wzniesień możesz śmiało wybrać się na spacer po nich, aktywnie wypoczywając wśród zapierających dech w piersiach widoków, a w sezonie zimowym możesz tu korzystać ze stoków, po których jeżdżąc masz wrażenie, że zaraz zjedziesz do znajdującej się w dole wody.

  • Saltstraumen

Oddalamy się od Bodo i płyniemy w stronę położonych niedaleko „Piekielnych wód”, które w rzeczywistości są wąską cieśniną, która uświadamia jak silne są morskie prądy. Średnio co sześć godzin przepływa tędy aż czterysta metrów sześciennych wody tworząc potężne wiry o głębokości dziesięciu metrów a średnicy pięciu. To niesamowite zjawisko można podziwiać z mostu czy brzegu, a szczególnie fascynujące są obserwacje podczas nowiu kiedy to poziom wody gwałtownie wzrasta. Saltstraumen to także mekka wędkarzy, zresztą jak całe Lofoty. Można tu spędzić wiele godzin z wędką i pewnością, że coś złapiemy, bo norweskie wody są pełne ryb, a w szczególności wspomnianych już wcześniej dorszy. Ci, którzy chcą trochę pozwiedzać mogą się udać do muzeum archeologiczno – historycznego, by poznać życie pierwszych osadników oraz ich zwyczaje, które są kluczem do zrozumienia kultury Norwegii.

  • Bodo

Czas na trochę atrakcji w jednym z najszybciej rozwijających się miast Norwegii – Bodo. To tutaj w idealny sposób łączy się kultura, sztuka i przyroda. W miasteczku wykształciły się dwie społeczności czyniące je tak wyjątkowym miejscem: muzyczna, złożona z licznych zespołów i solistów, o różnym stopniu zaawansowania, którzy dają mnóstwo publicznych koncertów, zaczynając od parków przez dworzec autobusowy aż do pubów czy klubów, w których toczy się nocne życie Bodo. Drugą jest społeczność artystów tworzących biżuterię i garnki, które można nabyć w sklepikach w centrum miasta. Całe to barwne społeczeństwo jest otoczone malowniczymi szczytami górskimi oraz największym na świecie skupiskiem orłów bielików, które można podziwiać kiedy siedzą na półkach skalnych. Za dnia możesz wybrać się na długą wycieczkę kajakiem, podczas której dokładnie przyjrzysz się norweskiej naturze lub zwiedzić miejsca takie jak Nordlandmuseet, w którym poznasz historię Bodo,  Bodosjoen Friluftsmuseum leżący niedaleko centrum skansen, gdzie oprócz zwiedzania licznych łodzi, domostw jeździ się po to, by odpocząć w malowniczej scenerii, np. podczas pikniku. Miłośnicy lotnictwa i wojny powinni skierować swoje kroki do Norsk Luftfartsmuseum, muzeum lotnictwa, w którym będą mogli przez cały dzień oglądać samoloty, poznawać różne strategię wojenne i historię licznych podniebnych wojen. Jeżeli jednak poszukujesz tu po prostu odpoczynku możesz wybrać się na którąś plaże z kąpieliskiem, które w Bodo są wyjątkowo piękne, a są to: Bodosjoen, Ausvika, Mjelle. Wieczorem warto przysiąść w jakimś pubie, by rozkoszować się regionalną kuchnią, ciemnym lokalnym piwem czy też słynnym winem Chablis.

 

 

 

Lofoty1Zorza polarnaTromsoGóry LofotyNajciekawsze boisko NorwegiiLofoty NorwegiaNajpiękniejsze miejsca na ziemiiwioska LofotyLofoty3Białe noceKolejka Tromso

FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY

CO ZABRAĆ NA REJS???

ETAP 6 WYPRAWY 

TROMSO - LOFOTY - BODO Z NAVIGARECHARTER

21.07 - 31.07.2018 (10 dni)

 

 

ZACZYNAMY ŻEGLUGĘ NA POŁUDNIE

Tromso znów będzie początkiem naszego etapu, znów popłyniemy odkrywać tajemnicze i bajeczne zarazem Lofoty, jednak tym razem pożeglujemy dalej na południe. Po drodze odwiedzimy Narvik, a naszym portem docelowym będzie norweskie Bodo. Będąc w okolicach Bodo popłyniemy przepłynąć wraz z prądem Saltstraumen, którego prędkość może osiągnąć nawet 20 węzłów. W Bodo, pod koniec naszego rejsu skończą się białe noce, słońce zajdzie na około 4 godziny. Czy uda nam się zobaczyć zorzę polarną? Popłyń z nami...sprawdzimy to razem :-)

 

Zachód słońca LofotyWiry Bodo

 

Rejs ma charakter stażowo-szkoleniowy, na tym rejsie zyskasz ogromne doświadczenie morskie. Na koniec rejsu otrzymasz opinię honorowaną przez Polski Związek Żeglarski.

 

Płyniemy jachtem Bavaria 46 S/Y VAIANA z 2014 roku mieszczącym w 4 kabinach i messie łącznie 10 osób. Ta szybka i zwinna jednostka oprócz bardzo dobrych właściwości nautycznych, zapewni nam sporo komfortu podczas naszego rejsu. 

 

 

 

 

 

Rejs poprowadzi: KJ Wojtek Kosiba

 

Koszt kojowego: PLN (w cenie miejsce na jachcie, opieka kapitana, szkolenie żeglarskie dla chętnych)

Kasa jachtowa zbierana na burcie jachtu: 1500 NOK/osobę (za zebrane środki kupujemy jedzenie, opłacamy porty, kupujemy paliwo). Kapitan jachtu jest zwolniony z wpłaty do kasy jachtowej (kapitana żywi załoga). Kasa jachtowa podlega rozliczeniu wśród załogi. 

 


POMAGAMY W ZNALEZIENIU DOGODNYCH I TANICH POŁĄCZEŃ LOTNICZYCH

 

Kraków - Tromso 20.07.2018 >>> KLIKNIJ I SPRAWDŹ LOTY

Warszawa - Tromso >>> KLIKNIJ I SPRAWDŹ LOTY

Gdańsk - Tromso >>> KLIKNIJ I SPRAWDŹ LOTY

Berlin - Tromso >>> KLIKNIJ I SPRAWDŹ LOTY

 

Bodo - Kraków >>> KLIKNIJ I SPRAWDŹ LOTY

Bodo - Warszawa >>> KLIKNIJ I SPRAWDŹ LOTY

Bodo - Gdańsk >>> KLIKNIJ I SPRAWDŹ LOTY

Bodo - Berlin >>> KLIKNIJ I SPRAWDŹ LOTY

 

Za naszym pośrednictwem możesz zawrzeć ubezpieczenie turystyczne w firmie AXA, ZALECAMY TO ZROBIĆ. 

 

Jak się zapisać? Napisz maila  office@navigarecharter.pl lub zadzwoń +48 603 304 506. Dostaniesz wszystkie potrzebne informacje jak rozpocząć swój udział w tej morskiej przygodzie.
 

ETAP 6 WYPRAWY 

TROMSO - LOFOTY - BODO Z NAVIGARECHARTER

21.07 - 31.07.2018 (10 dni)

 

 

ZACZYNAMY ŻEGLUGĘ NA POŁUDNIE

Tromso znów będzie początkiem naszego etapu, znów popłyniemy odkrywać tajemnicze i bajeczne zarazem Lofoty, jednak tym razem pożeglujemy dalej na południe. Po drodze odwiedzimy Narvik, a naszym portem docelowym będzie norweskie Bodo. Będąc w okolicach Bodo popłyniemy przepłynąć wraz z prądem Saltstraumen, którego prędkość może osiągnąć nawet 20 węzłów. W Bodo, pod koniec naszego rejsu skończą się białe noce, słońce zajdzie na około 4 godziny. Czy uda nam się zobaczyć zorzę polarną? Popłyń z nami...sprawdzimy to razem :-)

 

Zachód słońca LofotyWiry Bodo

 

Rejs ma charakter stażowo-szkoleniowy, na tym rejsie zyskasz ogromne doświadczenie morskie. Na koniec rejsu otrzymasz opinię honorowaną przez Polski Związek Żeglarski.

 

Płyniemy jachtem Bavaria 46 S/Y VAIANA z 2014 roku mieszczącym w 4 kabinach i messie łącznie 10 osób. Ta szybka i zwinna jednostka oprócz bardzo dobrych właściwości nautycznych, zapewni nam sporo komfortu podczas naszego rejsu. 

 

 

 

Rejs poprowadzi: KJ Wojtek Kosiba

 

Koszt kojowego: PLN (w cenie miejsce na jachcie, opieka kapitana, szkolenie żeglarskie dla chętnych)

Kasa jachtowa zbierana na burcie jachtu: 1500 NOK/osobę (za zebrane środki kupujemy jedzenie, opłacamy porty, kupujemy paliwo). Kapitan jachtu jest zwolniony z wpłaty do kasy jachtowej (kapitana żywi załoga). Kasa jachtowa podlega rozliczeniu wśród załogi. 

 


POMAGAMY W ZNALEZIENIU DOGODNYCH I TANICH POŁĄCZEŃ LOTNICZYCH

 

Kraków - Tromso 20.07.2018 >>> KLIKNIJ I SPRAWDŹ LOTY

Warszawa - Tromso >>> KLIKNIJ I SPRAWDŹ LOTY

Gdańsk - Tromso >>> KLIKNIJ I SPRAWDŹ LOTY

Berlin - Tromso >>> KLIKNIJ I SPRAWDŹ LOTY

 

Bodo - Kraków >>> KLIKNIJ I SPRAWDŹ LOTY

Bodo - Warszawa >>> KLIKNIJ I SPRAWDŹ LOTY

Bodo - Gdańsk >>> KLIKNIJ I SPRAWDŹ LOTY

Bodo - Berlin >>> KLIKNIJ I SPRAWDŹ LOTY

 

Za naszym pośrednictwem możesz zawrzeć ubezpieczenie turystyczne w firmie AXA, ZALECAMY TO ZROBIĆ. 

 

Jak się zapisać? Napisz maila  office@navigarecharter.pl lub zadzwoń +48 603 304 506. Dostaniesz wszystkie potrzebne informacje jak rozpocząć swój udział w tej morskiej przygodzie.
 

NAVIGARECHARTER - REJSY MORSKIE, CZARTER JACHTÓW, ATRAKCYJNE CENY

tel. +48 603 304 506, email: office@navigarecharter.pl